Co przeczytać? Rumunia

Rumunia. 5 książek, które warto przeczytać

Rumunia, Rumunia… jadąc tam, mieliśmy w głowie cytaty głównie z Andrzeja Stasiuka. Po powrocie przeczytaliśmy Luciana Boia i Rumunia nabrała jeszcze więcej kolorów, zaczęła jawić się w szerszym polityczno-kulturowym kontekście. A na koniec Bukareszt Małgorzaty Rejmer tchnął w nią nowe życie.  Polecamy książki o Rumunii, które warto przeczytać przed wyjazdem.

Środkowoeuropejska księga

Gdybyśmy mieli określić, od czego zaczęła się nasza sympatia do krajów Europy Środkowo-stasWschodniej to bez wątpienia padłoby tutaj nazwisko Andrzeja StasiukaJadąc do Babadag to książka, która tylko siłą przyzwyczajenia trzyma się jeszcze na regale naszej biblioteczki. Czytana wielokrotnie, zabierana w świat (do Rumunii, a jakże), ale też do dalekiej Azji. Nagrodzona literacką Nagrodą Nike jest kwintesencją „stasiukowego” stylu. Choć miasteczko Babadag leży w Rumunii, autor opowiada o całej Europie Środkowej, choć nie tyle geografia ma tu znaczenie – a raczej stan środkowoeuropejskiej świadomości. Ale nawet jej dosłowny odbiór, sprawia, że po lekturze nasze myśli rozpala nie Paryż czy Wiedeń, ale Baia Mare, Korcza czy Sfantu Gheorghe…

Bukareszt – Pozycja obowiązkowa

No ale skoro Rumunia to myśli same biegną w stronę Bukaresztu. W tym temacie pozycją obowiązkową jest jedna z najlepszych pozycji ostatnich lat traktująca o regionie Europy Środkowej. Bukareszt Małgorzaty Rejmer to reportaż o Rumunii i rumuńskości na przestrzeni lat. Rejmer wnika w głąb rumuńskiej natury, zagłębia się w jej komunistyczną historię, ale śledzi też jej współczesność – często naznaczoną tym, co minione. Bukaresztańskie psy, złowieszcze myśli o trzęsieniu ziemi, budowa pałacu Ceausescu i ucieczka geniusza Karpat z rozgrzanej rewolucyjną emocją stolicy. Rumunia u Rejmer to pełnokrwista kraina, świadoma swoich ograniczeń, ale wartko płynąca przez dzieje historii.

wSPOMNIENIA Z RUMUNII (I MOŁDAWII)

luftSwoją Rumunię opisał też Bogumił Luft, dziennikarz, publicysta i dyplomata, który zwierza się czytelnikowi z tego, co przeżył w tym ponad trzydziestoletnim związku z Rumunami i Mołdawianami. Rumun goni za happy endem to opowieść o starym dobrym małżeństwie pewnego Polaka z Rumunią. Dramat postsowieckiego dziedzictwa Mołdawii, którego skutki złowrogo dają o sobie dziś znać na sąsiedniej Ukrainie, zmagania dumnego i lekceważonego narodu rumuńskiego w walce o historyczny sukces to tylko główny zarys tej znakomitej książki. To przede wszystkim szalenie ciekawa osobista opowieść, w której reporterski zapis przeplata się ze wspomnieniami, a esej historyczny z polityczną analizą sytuacji na pograniczu Europy. (z noty wydawcy)

Zainteresowany Rumunią? Polecamy nasz tekst Bukowina. Rumunia w miniaturze i malowane cerkwie

Dla dociekliwych
boia

To pozycja, która może onieśmielać swoimi rozmiarami (niemal 500 stron!), ale warto się przełamać. Kto nie wie o Rumunii nic – dowie się i nie będzie znudzony, kto wie wiele – dowie się jeszcze więcej i z nowej perspektywy. Lucian Boia przekazuje Porcję solidnej wiedzy, zabiera czytelnika w podróż przez rumuńską historię urozmaiconą mrowiem ciekawostek. Dużo tu osób i osobliwości, dużo miejsc i historii, które układają się w spójną odpowiedź na pytanie tytułowe: Dlaczego Rumunia jest inna? Pochłonęła mnie ta książka chociaż podchodziłam do niej z lekkim dystansem, bałam się usypiającej historycznej narracji. Nic z tych rzeczy – to naprawdę wciągająca pozycja. Tylko format niezbyt podróżniczy… Polecam więc przygotować się przed wyjazdem bądź doczytać po 🙂

Powrót do czasów Ceaușescu

Za to jeśli szukacie czegoś w formacie jak najbardziej podróżniczym i na podróż odpowiednim to ta pozycja jest idealna. Lekka lektura i przyjemna. Dan Lungu w Jestem komunistyczną babą! z dużą dawką humoru opisuje czasy rumuńskiego komunizmu. Zresztą, jest to historia jakby skądinąd znajoma:

Kilka lat po odzyskaniu wolności w oku niejednego obywatela kręci się łezka nostalgii za minionym ustrojem.

Historia jakby znajoma? Tak, bowiem nie tylko u nas spotkać można jednostki z rozrzewnieniem wspominające lata komunizmu. Na rumuńskim podwórku także są tacy, którzy raz, dwa wróciliby do tamtych czasów. A o tym, jakie barwne to były czasy (nie tylko za sprawą malowania trawy na zielono) zabawnie opowiada ta książka.

Nic tylko brać i czytać 🙂

0 comments on “Rumunia. 5 książek, które warto przeczytać

Dodaj komentarz