Co przeczytać? Polska

Beskid Niski. Co przeczytać przed wyjazdem na Łemkowszczyznę?

Niewątpliwie ambasadorami Beskidu Niskiego są Monika Sznajderman i Andrzej Stasiuk, którzy mieszkają tam od wielu lat. To tam w Czarnem założyli wydawnictwo Czarne, od kilku lat w Gorlicach organizują festiwal im. Zygmunta Haupta, którego Andrzej Stasiuk jest dyrektorem artystycznym. Ich książki są bliskie ich życia, a Beskid Niski to jego nieodłączny element.

Szczególnie wartościowa dla poznania historii tego regionu jest książka Moniki Sznajderman. Książki Stasiuka zaś przypadną do gustu tym, którzy cenią sobie literackość w literaturze.

Ale! Przecież są jeszcze książki, które dają nam głównie zaplecze wiedzy o historii i kulturze: wszak historia Łemków i Łemkowszczyzny nie należy do powszechnie znanych. Tutaj chyba główne pozycje to książki Stanisława KrycińskiegoŁemkowszczyzna po obu stronach Karpat, Łemkowszczyzna. Czas wojny i pokoju oraz Łemkowszczyzna nieutracona. To książki raczej dla głęboko zainteresowanych tematem i trudno dostępne w miejskich bibliotekach, ale jeśli kogoś wciągnęła tematyka Łemków to warto poszukać.

A oto nasz subiektywny wybór lektur na drogę w Beskid Niski:

 

„Mogę tu mieszkać, bo ich już nie ma.”
Monika Sznajderman, Pusty las

Monika Sznajderman stąpa po śladach swoich sąsiadów. Odkrywa historię ludzi, którzy mieszkali przed nią w Wołowcu i okolicach, opisuje historie miejsc, w których żyli – najpierw oni, teraz w ich miejscu ona. Książka jest napisana z niebywałym wyczuciem, przywołuje nazwiska ludzi, którzy odeszli w niepamięć. Okazuje się jednak, że niepamięć to proces odwracalny – dzięki Monice Sznajderman jej sąsiedzi odżyli, znowu się rodzą, umierają, wyjeżdżają do Ameryki lub stamtąd wracają, uprawiają swoje pola, zmieniają wiarę, walczą w wojnach i czekają na pokój. Niezwykle złożona jest historia Wołowca i okolic; dzięki tej książce staje się nie tylko bardziej zrozumiała, ale też w pewnym sensie uniwersalna. Wszyscy w końcu stąpamy po czyichś śladach; pytanie tylko czy zadajemy sobie trud postawienia pytania kim byli ludzie, dzięki którym żyjemy w miejscu, które nazywamy domem.

 

„Wydziedziczeni żyją w teraźniejszości. Jeśli posiadają jakąś przeszłość, to jest ona wspomnieniem, czymś równie nieokreślonym jak przyszłość”

Andrzej Stasiuk, Opowieści galicyjskie

Pomimo że książka ta nie jest reportażem, doskonale oddaje atmosferę Beskidu Niskiego i klimat panujący po upadku PRLu i miejscowego PGRu (to na jej kanwie oparto film „Wino truskawkowe”). W piętnastu opowiadaniach poznajemy ludzi żyjących w świecie, który z jednej strony się zmienia, ale z drugiej trwa w swojej prowincjonalnej stagnacji. Proza poetycka łączy się ze szczegółowymi opisami elementów codziennego życia, co ktoś kiedyś nazwał beskidzkim realizmem magicznym. Takie rzeczy tylko u Stasiuka.

 

Sen o Beskidzie Niskim
Andrzej Stasiuk, Dukla

Kolejna proza poetycka Stasiuka, gęsta od metafor, opisująca przestrzenie gdzieś między rzeczywistością a snem, sensualna i bardzo malarska. Jednocześnie zaczepiona o tę rzeczywistą topografię, o prawdziwą Duklę, w której życie toczy się własnym rytmem. Trudno pisać o tej książce konkretnie, czytając ją po prostu trzeba oddać się lekturze i przejść do trochę innego wymiaru – w przeciwnym razie może być tylko zlepkiem trudnych do przyswojenia metafor. Ale warto sięgnąć po tę książkę żeby zrozumieć to miasto, tę przestrzeń: w rzeczywistości Dukla jest jak ta książka – żeby ją poczuć trzeba dać sobie przestrzeń do oderwania się od tego, co widoczne na pierwszy rzut oka, brana zbyt dosłownie nie robi wrażenia.

 

O bolesnej historii polsko-ukraińskiej
Paweł Smoleński, Pochówek dla rezuna

To trudna książka bo przypomina, że nasza historia nie składa się tylko z bohaterskich epizodów. Szczególnie w relacjach polsko-ukraińskich nie przychodzi nam łatwo przyznać, że Polacy znajdowali się także po stronie katów, nie tylko ofiar. Teraz kolejne pokolenie staje przed wyzwaniem znalezienia porozumienia. I chociaż od pierwszego wydania tej książki nasze stosunki ze wschodnim sąsiadem uległy znacznej poprawie, warto sięgnąć po tę książkę żeby po raz kolejny przekonać się, że historia nigdy nie jest tylko czarna ani tylko biała, a racja nie leży tylko po jednej stronie. I żeby lepiej poznać historię, która wpłynęła na życie tysięcy ludzi zamieszkujących ten skrawek Polski.

 

Osobliwie o Beskidzie Niskim

Stanisław Kłos, Osobliwości Beskidu Niskiego.

A tu ciekawostka, zazwyczaj bowiem nie piszemy o przewodnikach. Ten jednak zwrócił naszą uwagę kilkoma rzeczami. Po pierwsze w bardzo jasny i zrozumiały sposób prezentuje zawiłości regiony, w tym kulturę i historię Łemków. Po drugie, ma oryginalny układ: w 60 hasłach opisuje najciekawsze miejsca, zabytki i ciekawostki przyrodnicze, co przez bardzo przyjemny opisowy charakter sprawia, że jest bardzo podręczną i ciekawą lekturą na drogę. Geograficznie obejmuje cały Beskid Niski, jednak jego część leżącą w Małopolsce ogranicza do powiatu gorlickiego.

 

Kryminał z Beskidem Niskim w tle

Jędrzej Pasierski, Roztopy

Jest też coś dla lubiących kryminały: młoda kobieta z warszawy kupuje w Beskidzie Niskim starą chatę i zaczyna jej remont. Nagle znika. I dalej już, jak to w kryminałach, pojawia się ktoś, komu wyjątkowo zależy na rozwiązaniu zagadki – Nina Warwiłow, znana z pierwszej książki autora. Akcja jest wpleciona w Beskid Niski nie tylko geograficznie, ale też historycznie. Mała wieś Bukowce, gdzie głównie toczy się akcja jest zamieszkana przez niewiele rodzin, za to wiele w ich losach historii regionu, Łemków, jak i powszechnych sąsiedzkich sporów. Sama intryga pozostawia trochę do życzenia, ale jako książka do walizki na wyjazd w Beskid Niski jest w sam raz.

 

Przekleństwo pogranicza

Włodzimierz Odojewski, Zasypie wszystko, zawieje

Nie jest to co prawda pozycja stricte o Łemkowszczyźnie, akcja dzieje się raczej gdzieś na Wołyniu. Odojewski opisał historię konfliktu dwóch kuzynów – jednego walczącego w polskiej partyzantce i drugiego, który wybrał ukraińską stronę. Bo na pograniczu nic nie jest oczywiste. Tym bardziej w czasie wojny, kiedy zagrożenie nadciąga to z zachodu, to ze wschodu, a nie raz także ze strony sąsiada. Odojewski napisał o tym, co na polskich kresach w czasie wojennym było codziennością: trudach wyborów, ciągłym strachu, niepewności jutra i skomplikowanych relacjach między sąsiadami. Nie jest to łatwa książka, język wymaga skupienia żeby dać się porwać lekturze, ale warto – czeka nas prawdziwa literacka uczta.

0 comments on “Beskid Niski. Co przeczytać przed wyjazdem na Łemkowszczyznę?

Dodaj komentarz