Portugalia

Porto. Ze starówki nad ocean. Spacer poza utartym szlakiem

porto

Położona na wzgórzach malownicza starówka Porto sama w sobie robi wielkie wrażenie. Ale dla urozmaicenia warto wybrać się też na dłuższy spacer poza serce miasta. A cel jest zachęcający: rua Herois da Franca, uczta dla smakoszy świeżych ryb i owoców morza.

Ribeira – Kwintesencja Porto

Zaczynamy w sercu Porto, czyli ruszamy spod mostu Dom Luis I. Tym, którzy znają wieżę Eiffel’a na pewno trudno pozbyć się wrażenia, że gdzieś już widzieli podobną konstrukcję… Skojarzenia są jak najbardziej słuszne: most został zaprojektowany przez ucznia Gustave’a Eiffel’a, Teofila Seyringa. Największe wrażenie robi z górnej kondygnacji, udostępnionej jedynie dla pieszych i metra, które, zjeżdżając w stronę centrum miasta, znika nagle w wydrążonym w skale tunelu. Z góry doskonale widoczny jest kierunek naszej wędrówki: kolorowa Ribeira i sunąca spokojnie w stronę oceanu rzeka Douro.

ribeira

Po zejściu z mostu po jego zachodniej stronie, spacerujemy wzdłuż kolorowych piętrowych domów Ribeiry. Mijamy gwarne Cais da Ribeira z jego zapełnionymi turystami kawiarniami i restauracjami pod delikatnymi balkonami z suszącym się praniem i towarzyszącym nam nieustannie krzykiem przelatujących mew. Kiedy skończy się ciąg zabudowań Ribeiry, po prawej stronie wyłoni się kościół de São Francisco – zabytek prezentujący portugalski styl talha dourada z czasu rokoko, którego bogato zdobione wnętrza pokryte są ponad 200 kilogramami złota.

Jeżeli macie potrzebę zrobienia sobie przerwy, wystarczy wspiąć się kilkoma uliczkami w górę żeby dojść do parku Horto das Virtudes. Nic tak nie pomaga przy portugalskich upałach jak odrobina zieleni. Przy okazji można z góry popatrzeć na spokojną Douro i sunące po niej drewniane barcos rabelos.

porto

porto

Tramwaj z historią

Pod kościołem São Francisco znajduje się pierwszy przystanek linii nr 1 zabytkowego tramwaju (stacja pierwsza: Infante), którego trasa pokrywa się z dalszym biegiem naszego spaceru. Można więc dla urozmaicenia skorzystać z przejażdżki wzdłuż Douro (koszt 2,5 euro). Ostatni przystanek to Passeio Alegre, tuż przed miejscem, gdzie rzeka wpada do oceanu.

Niezależnie od tego czy do oceanu dojdziecie na własnych nogach czy przyjedziecie tramwajem cel pośredni został osiągnięty: teraz czeka nas już tylko spacer wzdłuż oceanu. Trasa jest świetnie przygotowana, z czego korzystają nie tylko spacerowicze, ale też biegacze i inni sportowcy. Rozpoczynamy więc od fortecy São João da Foz i ruszamy przed siebie, ciesząc się szumem oceanu. Można też zatrzymać się w jednej z kawiarni na plaży i z widokiem na wzburzony ocean napić się świetnej portugalskiej kawy.

porto

porto

Smakowity finał

Idąc ciągle prosto, dojdziemy do ronda, przy którym znajduje się Castelo do Queijo. Kolejna plaża to mała mekka dla amatorów surfingu, wysokie fale sprawiają, że aż roi się od ludzi próbujących okiełznać wzburzony ocean. Następnym i ostatnim przed dojściem do celu charakterystycznym punktem na naszej trasie jest pomnik inspirowany obrazem Augusto Gomeza. „Tragedia na morzu” upamiętnia największą morską tragedię na portugalskich wodach: w czasie sztormu w grudniu 1947 roku zginęło stu pięćdziesięciu dwóch członków załogi, zostawiając siedemdziesiąt dwie wdowy i sto pięćdziesiąt dwoje osieroconych dzieci.

Na rozwidleniu dróg wybieramy ulicę Norton de Matos i idziemy nią do samego końca żeby przez mały park Senhor do Padrão dojść do celu: Rua Herois de Franca. Jedyna taka ulica w całym Porto, gdzie znajdziecie restauracje zaopatrzone w najświeższe ryby i owoce morza przynoszone wprost ze znajdującego się w sąsiedztwie, głównego portu rybnego w Portugalii. Potrawy przyrządzane są na wystawionych przed lokalami grillach, przez co zapach świeżo przyrządzanych ryb roznosi się na całej ulicy. Wymarzona nagroda po całym dniu chodzenia!

No i najważniejsza informacja: niedaleko znajduje się stacja metra Matosinhos Sul (niebieska), którą można wrócić do hotelu z brzuchem pełnym wyśmienitego portugalskiego jedzenia i głową pełną wrażeń.

0 comments on “Porto. Ze starówki nad ocean. Spacer poza utartym szlakiem

  1. Taka mega świeża rybka… po prostu pyszota 🙂

    PS. coś nie do końca działa z WordPressem i linkami wysyłanymi mailem. Mamy odpaloną subskrypcję Waszego bloga, ale linki które docierają przez mail nie zawsze działają, np. ten: https://dwakapi.wordpress.com/2016/10/19/porto-spacer-poza-utartym-szlakiem/

Dodaj komentarz