naszym okiem Polska

Polska. Zalipie – wieś (jak) malowana

zalipie

Lubimy miejsca, gdzie tradycja na trwałe wpisała się w życie mieszkańców. Jeszcze bardziej lubimy, kiedy dzieje się to tuż obok nas. Jak w niewielkiej wsi na skraju województwa Małopolskiego, która rokrocznie „rozkwita” tysiącami kwiatów malowanych od lat przez lokalne artystki na chatach, płotach, studniach… wszędzie. Trudno uwierzyć? A jednak!

Jeszcze w XIX wieku w wiejskich chatach nie było pieców a palenisko znajdowało się na środku izby. Ogień kopcił sufit i ściany pomieszczenia, przez co nazywano je czarną izbą. Żeby choć trochę rozjaśnić wnętrza, kobiety malowały na ścianach jasne „paćki”. Jak? Domowymi sposobami: tworzyły jasne farby i nanosiły je na ściany za pomocną wierzbowych wici czy końskiego włosia.

Twórczość z Zalipia odkrył na początku XX wieku Władysław Hickel i pisał o niej wtedy, że miejscowe kobiety „malują już to na papierze, już to wprost na ścianie, przyozdabiając co tylko jest w izbie, a więc powałę, kredens, okna, okiennicę (…) a nawet talerze, choć te w razie użycia, muszą być z farby obmyte.”

zalipie

Bez wątpienia jednak najwięcej Zalipie zawdzięcza Felicji Curyłowej, ludowej malarce, która swoją determinacją i zaangażowaniem rozsławiła twórczość Zalipia. Felicja już jako mała dziewczynka chętnie malowała, a w późniejszym okresie zamieniła malowane dotąd jasne „paćki” w motyw kwiatowy. Z czasem kwiaty nabrały konturów a biel zastąpiona została żywymi kolorami. Malowała przede wszystkim w/na swojej chacie, gdzie tworzyła nie tylko malunki na ścianach i przedmiotach codziennego użytku, ale też wyszywała hafty na szatach liturgicznych (można je zobaczyć w kościele w Zalipiu) czy stroje ludowe. Dziś Zagroda Felicji jest oddziałem Muzeum Etnograficznego w Tarnowie i jest udostępniona zwiedzającym. Można tam nie tylko zobaczyć oryginalny wystrój chaty sprzed lat, ale też przekonać się, że w Zalipiu każdy przedmiot może być świadectwem malarskiej pasji.

zalipie

Co najważniejsze, zwyczaj malowania kwiatowych wzorów został podtrzymany i do dzisiaj motyw ten zdobi domy w Zalipiu. Spacerując po wiosce, co rusz natrafiamy na ukwiecone zagrody, studnie, wiadra, psie budy, drzwi. Tradycja przekazywana jest z pokolenie na pokolenie, młodsi podglądają starszych przy pracy, biorą udział w warsztatach organizowanych w Domu Malarek a potem sami tworzą autorskie wzory. Dla zwiedzających widoczne są głównie te dostrzegalne z ulicy, ale po wejściu do domu często okazuje się, że tradycja jest obecna w codziennym życiu, w podobnym stopniu jak w chacie Curyłowej: motywy kwiatowe ozdabiają ściany, obrusy, obrazy, serwetki, naczynia, piece… Płótnem dla zalipiańskich malarek może być wszystko. Oprócz kwiatów malowanych są też kwiaty z bibuły, między innymi zwisające z sufitu pająki, które lokalne kobiety wytwarzają z niezwykłą wprawą i łatwością. Nie dziwi fakt, że Zalipie jest coraz popularniejsze wśród zagranicznych turystów.

zalipie

Atmosferę wokół tradycji dodatkowo podgrzewa organizowany od 53 lat coroczny konkurs Malowana Chata, w którym biorą udział twórcy ludowi z kilkunastu wsi Powiśla Dąbrowskiego. W pierwszy weekend po Bożym Ciele jury złożone z etnografów ocenia zagrody biorące udział w konkursie i wybiera piękniejszy wzór kwiatowy, kierując się precyzją wykonania, jego oryginalnością i innowacyjnością. Już na początku wieku zwrócono uwagę na różnorodność zalipiańskich motywów kwiatowych. W Zalipiu każde oko dostrzeże, że ciągle próżno szukać dwóch jednakowych wzorów.

Zalipie – Informacje praktyczne


Dojazd –>
Należy szukać Zalipie, gmina Olesno, województwo Małopolskie. Współrzędne GPS: 50°14′11″N 20°51′50″E.
Kontakt –> Zagroda Felicji jest oddziałem Muzeum Etnograficznego w Tarnowie i jest udostępniona zwiedzającym: muzeum.tarnow.pl
Dom Malarek: dommalarek.pl

0 comments on “Polska. Zalipie – wieś (jak) malowana

  1. Jeszcze do Zalipia nie dotarłam, ale uwielbiam oglądać zdjęcia tej wsi… Dla mnie każda mogłaby tak wyglądać, świat byłby weselszy, a szaro-bure zimy bardziej znośne 😉 Pozdrawiam serdecznie!

  2. piotrowski

    Merci pour cette délicieuse promenade aux couleurs chatoyantes j’ai adorée

Dodaj komentarz