Co przeczytać?

„Wykluczeni” – piękno świata nie jest dla wszystkich

domosławski wykluczeni

Czy planując podróż do Izraela zdarzyło Ci się pomyśleć o Palestyńczykach odbudowujących po raz kolejny swój dom po zniszczeniu go przez izraelskie wojsko? A może myśląc o podróży do Meksyku zastanowił cię tamtejszy maczyzm pozwalający mordować kobiety tylko dlatego, że są kobietami?

A objeżdżając Wietnam, Laos, Kambodżę doszły do ciebie słuchy o tym, że tamtejsi buddyści organizują dla mniejszości Rohingjów regularne obozy koncentracyjne? Piękno świata nie jest dostępne dla wszystkich. Nic tak bardzo tego nie uświadamia jak książka Artura Domosławskiego „Wykluczeni”.

Zdarza nam się zapominać, że należymy do garstki szczęśliwców, którzy żyją w spokojnym miejscu, w spokojnym czasie.

Dla których dostępne są dobra materialne, dalekie podróże, staranna edukacja, opieka zdrowotna. Tymczasem sięgamy po książkę Domosławskiego i oczy otwierają nam się na świat, o którym wygodniej jest nie pamiętać.

Świat, gdzie ludzie nie mają dostępu do bieżącej wody jak Beduini w Palestynie, kiedy w tym samym czasie izraelscy osadnicy nawadniają swoje bujne ogrody w żydowskich osiedlach.
Świat, w którym niewolnictwo ciągle istnieje a liczba niewolników jest szacowana na prawie trzydzieści milionów ludzi. Jeśli wziąć pod uwagę wszelkie formy niewolnictwa, półniewolnictwa oraz ludzi zniewolonych – około dwieście milionów. Świat bez prawa do istnienia jak w Mjanmie, gdzie na ludność Rohingjów nakłada się surowe restrykcje mające na celu ich eliminację, łącznie z pogromami i zamykaniem ludzi w gettach. Świat, gdzie liczba mordowanych kobiet ze względu na ich płeć prowadzi do powstania nowego rodzaju zbrodni: „kobietobójstwa”; w Meksyku rocznie znika ich tysiące. Pytanie tylko, co z tą wiedzą zrobić.

bethleiem
„Mur bezpieczeństwa” w Betlejem, oddzielający Izrael od zamieszkiwanego przez Palestyńczyków Zachodniego Brzegu Jordanu.

Zadaje je sobie Domosławski jako reporter, ale też zadaję je sobie ja jako czytelnik. Większość z tych zjawisk to wynik globalnych procesów, lat wyzysku, postępującej w szaleńczym tempie modernizacji świata i zachodzących w nim zmian. Wydaje się jednak, że jako beneficjenci tych zmian, którzy żyją w „lepszym świecie” łatwo zapominamy o jego rewersie.

Mówi się, że bieda jest kolorowa, rozwijają się bieda-turystyka i dark tourism, pozwalające turystom dotrzeć do miejsc, które dotknięte zostały dramatycznymi wydarzeniami. Ludzie płacą za to żeby z bezpiecznej odległości oglądać działania wojenne w Syrii, patrzeć na izraelski ostrzał terytoriów palestyńskich, na własne oczy zobaczyć dzielnice biedy i nędzy w Rio de Janeiro albo slumsy w Mombaju. Chcę wierzyć, że robią to bo chcą poznać świat we wszystkich jego odcieniach, nie tylko tych proponowanych przez katalogi biur podróży. Ale „warto przy okazji pamiętać, że granica między zdobywaniem wiedzy o mrocznej stronie rzeczywistości a naruszeniem godności dotkniętych nieszczęściem jest niezwykle cienka”*.

Wielu spośród ludzi zaliczanych do wykluczonych prawdopodobnie nigdy nie spotkamy.

Jak na przykład któregoś z milionów współczesnych niewolników, którzy na farmach, plantacjach czy w fabrykach i szwalniach pracują w warunkach dla nas niewyobrażalnych. Bez żadnych praw, bez wynagrodzenia, bez możliwości zrezygnowania z pracy.
„Gdy kupujemy coś tanio, nie zastanawiamy się, dlaczego cena jest tak dobra (…) Nie ma na to czasu, wyobraźni, środków. Ta niewiedza, pośpiech, brak wyobraźni to najważniejsi sojusznicy właścicieli plantacji, kopalń, fabryk w krajach Południa i szefów zachodnich firm, czerpiących zyski z pracy niewolniczej”.*

I znowu pojawia się pytanie: co z tą wiedzą zrobić? Nie wiem. Nie ujmę tego lepiej niż autor:

„Puenta? Jakaś mądrość, która pozwoliłaby to wszystko ogarnąć?
My, opowiadacze historii, i my, czytelnicy, często szukamy konkluzji tam, gdzie nie ma ani być nie może. Rzeczywistość to wielowątkowa rzeka.”*

Warto mieć świadomość tej wielowątkowości.


• A. Domosławski, Wykluczeni. Warszawa 2016, s. 151.* s. 124* s. 262.

0 comments on “„Wykluczeni” – piękno świata nie jest dla wszystkich

Dodaj komentarz