Francja naszym okiem

Paryż na weekend – krótki przewodnik po „zestawie obowiązkowym”

paryż

Weekend w Paryżu, fantastycznie! Kiedy jednak weźmiemy do ręki przewodnik emocje jednak trochę opadają. Jak zobaczyć TO wszystko w zaledwie kilka dni? Trzeba powiedzieć jasno: nie da się 🙂 Możemy za to tak zorganizować te kilka dni, żeby zobaczyć jak najwięcej. Zapraszamy na spacer po Paryżu.

Zaczynamy od nowoczesnej strony miasta: La Defense. Biznesowa dzielnica biurowców, wielkie centrum handlowe, nowoczesne budynki, fontanny, współczesne rzeźby. A wśród nich najbardziej charakterystyczny punkt – widoczny już z dużej odległości największy i najnowszy łuk triumfalny Paryża: Grande Arche de la Fraternité (Wielki Łuk Braterstwa). Warto udać się tam popołudniu w porze francuskiego lunchu, przysiąść na jednym ze schodów i razem z tłumnie wychodzącymi z pracy Francuzami spokojnie spędzić czas, przegryzając drugie śniadanie.

la defense paris

Kiedy staniemy na najwyższym schodku podstawy łuku i spojrzymy w stronę starego Paryża, wyłania się jego najbardziej reprezentatywna część z Polami Elizejskimi, które rozciągają się za wybudowanym przez Napoleona, a chyba najpopularniejszym na świecie Łukiem Triumfalnym. To nasz kolejny cel.

Łuk stoi na olbrzymim rondzie, warto wejść na górę i zobaczyć z tej perspektywy rozchodzące się gwieździście od ronda ulice. Łatwo zaobserwować niesamowity chaos, jaki na nich panuje.

Jedna z tych ulic to właśnie szeroka aleja – Pola Elizejskie – którą dojdziemy do Luwru. Warto wspomnieć, że po drodze miniemy Jardin des Tuileries. Dawniej znajdowała się tam między innymi fabryka dachówek, stąd też nazwa ogrodu (tuile to po francusku dachówka właśnie). Dzisiaj po fabryce jak i po olbrzymim pałacu zniszczonym przez komunę paryską nie ma śladów. Znajdziemy tam za to ciszę w samym centrum miasta, zieleń i bardzo ciekawe muzeum, Musée de l’Orangerie (tuż przy placu Zgody, fr. Place de la Concorde), gdzie znajdują się między innymi Nenufary Moneta, obrazy Modiglianiego, Matisse’a i innych impresjonistów i post-impresjonistów. Polecamy, zwłaszcza, że zazwyczaj pomija się to miejsce na rzecz popularniejszego Luwru i Muzeum Orsay. A niesłusznie!

la defense

Dochodząc do Luwru, staniemy przed kolejnym, trzecim już łukiem, Arc de Triomphe de Caroussel. Najstarszy ze wszystkich, podobnie jak Łuk Triumfalny został zbudowany przez Napoleona I. Co ciekawe, wszystkie trzy zbudowane są w jednej linii i każdy kolejny jest mniej więcej dwa razy większy od poprzedniego. Sprawiają tym samym wrażenie jakby było możliwe schowanie ich w sobie, niczym rosyjskich matrioszek.

Doszliśmy więc do Luwru od jego najbardziej charakterystycznej strony, gdzie znajdują się położone nad wejściem szklane piramidy. Już sam pomysł ich umieszczenia wśród starych murów budził w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku wiele kontrowersji.

Jednak trzeba przyznać, że łączenie nowoczesności z historią nie po raz pierwszy wyszło Francuzom całkiem dobrze. Co do wizyty w samym muzeum, do zobaczenia jest oczywiście wiele, z Mona Lisą Leonarda da Vinci na czele. To, czego potrzebujemy to zdecydowanie sporo czasu –  odczekanie swojego w kolejce i samo obejście wystaw są bardzo czasochłonne. Mówi się, że rzetelne zwiedzenie wszystkich ekspozycji w muzeum zajmuje kilka tygodni. Luwr położony jest zaraz przy ulicy Rivoli. Jeśli więc chcecie zobaczyć francuski chic to nigdzie indziej nie znajdziecie tylu eksluzywnych sklepów i hoteli.

Krocząc śladem muzeów, nie można pominąć wizytówki zmian urbanistycznych Paryża w ostatnich latach, Centrum Pompidou. Muzeum Sztuki Współczesnej nie tylko oferuje wiele doznań przy zwiedzaniu, ale wzbudza też sporo emocji od zewnątrz: rury wszystkich instalacji oplatają budynek z wszystkich stron, tworząc wyjątkową bryłę i kontrastują z otaczającymi plac kamienicami. To kolejny odważny, ale chyba udany mariaż tradycji z tym co nowe (choć sam obiekt ma też swoich zdeklarowanych krytyków). Nieopodal znajduje się pełna różnych barw i kształtów Fontanna Strawińskiego, gdzie warto przysiąść chociaż na chwilę.

centrum pompidou

Następnie możemy udać się do serca Paryża, czyli na Ile de la Cité. To właśnie na tej wyspie na Sekwanie swój początek miał dzisiejszy Paryż, pierwotnie nazwany Lutecją ze względu na częste powodzie dotykające okolice (lutum – z łac. błoto). Na Ile de la Cité prowadzi między innymi najstraszy most Paryża, Pont Neuf. Tutaj znajdziemy też słynną Katedrę Notre Dame, gdzie toczy sie akcja książki Victora Hugo i oparte na niej filmy animowane o Esmeraldzie i Dzwonniku z Notre Dame.

Na wyspie znajduje się też Sainte Chapell, mała, schowana pomiędzy budynkami kaplica, której ścianami są zapierające dech gotyckie witraże. Opuszczając wyspę, warto przejść się brzegiem Sekwany od strony miasta, gdzie wzdłuż rzeki swoje miejsce mają bukiniści. Francuscy antykwiariusze i ich zielone budki wypełnione książkami to nieodłączny element deptaków przy Sekwanie.

Idąc lewym brzegiem rzeki, dojdziemy do Muzeum Orsay. Urządzone w starym dworcu kolejowym muzeum prezentuje głównie dzieła malarstwa od II połowy XIX wieku, ale też rzeźbę czy meble. Znajdziemy w nim wiele znanych obrazów, przede wszystkim impresjonistów i postimpresjonistów (np. słynne „Śniadanie na trawie” Maneta).

Kierując się w stronę Wieży Eiffla, miniemy po drodze Kościół Inwalidów (Dôme des Invalides). Warto wejść do środka i zobaczyć miejsce pochówku Napoleona. Jego zabalsamowane ciało złożone zostało do cynowej trumny, ta do mahoniowej, te następnie zamknięte zostały w dwóch kolejnych ołowianych i hebanowej, aż w końcu w ostatniej – tej, którą możemy dziś podziwiać – wykonanej z czerwonego porfiru.

WieżĘ Eiffla najlepiej podziwiać z placu Trocadero znajdującego się po drugiej stronie Sekwany. Warto też rzucić okiem na Paryż z wysokości samej wieży. Do drugiego piętra można wejść schodami, dostępna też jest winda, która wjeżdża niemal na sam szczyt. Z góry doskonale widać położone poniżej Pola Marsowe, które ożywają po zmroku przykryte kocami piknikujących i popijających wino paryżan.

Ostatnią częścią Paryża, której nie można pominąć jest Montmartre, dzielnica artystów o wyjątkowym klimacie, do którego sięgnął chociażby Woody Allen w swoim filmie „O północy w Paryżu”. Najbardziej charakterystycznym i najlepiej widocznym miejscem na Montmartre jest bazylika Sacré-Cœur, którą Francuzi albo kochają albo nienawidzą. Nieopodal jest plac pełen kawiarni i malarzy ze sztalugami, a wokół niego wiją się małe uliczki. Wieczorem pod bazyliką gromadzi się mnóstwo ludzi, tańczą, śpiewają, piją wino albo po prostu patrzą na Paryż nocą, który ze wzgórza widać jak na dłoni.

Schodząc ze wzgórza, możemy wybrać ulicę, która doprowadzi nas prosto do słynnego kabaretu Moulin Rouge. Za obejrzenie spektaklu trzeba zapłacić jednak sporo ponad 100€. Niedaleko jest też gratka dla fanów serialu „Stawka większa niż życie”: Plac Pigalle. gdzie jak wiadomo są najlepsze kasztany. I przy odrobienie szczęścia rzeczywiście można je tam znaleźć 🙂

Oczywiście to zaledwie garstka tego, co czeka na nas w Paryżu, a zarazem taki podstawowy zestaw „must-see”. Ale na początek wystarczy 🙂

Paryż – ceny biletów wstępu:

O pieniądze nie musi się martwić młodzież: w większości francuskich muzeów narodowych wstęp jest darmowy do 25. roku życia.

Wielki Łuk Braterstwa: cały bilet: 10€,bilet ulgowy: 8,5€

Arc de Triomphe: cały bilet: 9€, do 25 roku życia wstęp wolny

Musée de l’Orangerie: cały bilet: 9€, bilet ulgowy: 6,5€

Luwr: cały bilet: 12€, do 25 roku życia wstęp wolny

Centrum Pompidou: cały bilet: 14€, do 25 roku życia wstęp wolny

Katedra Notre Dame: wstęp wolny

Kaplica Sainte Chapelle: cały bilet: 8,50€, bilet ulgowy: 5,5€

Muzeum Orsay: 11€, do 25 roku życia wstęp wolny

Wieża Eiffla: cały bilet 9€ winda/5€ schody na 2 piętro, 15,5€ winda na szczyt, bilety ulgowe: 7€winda/4€ schody na 2 piętro, 13,5€ winda na szczyt


paryskie-pasaze-opowiesc-o-tajemnych-przejsciachKrzysztof Rutkowski, Paryskie pasaże. Opowieść o tajemnych przejściach. Słowo/obraz/terytoria 2008.

Doskonała propozycja dla wszystkich, których fascynuje paryski esprit. Wędrówki po przestrzeniach Paryża, podróże w czasie, zaglądanie za kulisy życia codziennego paryżan, ale też śledzenie politycznych fascynacji francuskich intelektualistów. W tym szaleństwie jest jednak metoda, każde miasto życzyłoby sobie takiego kompendium.

0 comments on “Paryż na weekend – krótki przewodnik po „zestawie obowiązkowym”

Dodaj komentarz